There are no ordinary moments…

Bądź kreatorem swojego zycia......

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Ciągle walczę z sennością, powoli zaczyna mnie to denerwować, ponieważ nic mi się nie chce a planów mam mnóstwo. A tu ciągle przymykają mi sie oczy, waga wzrosła o 3kg bo nic mi się kompletnie nie chce tylko leżeć. Większość spotkań, celów odkładam na potem bo nie mam siły ich spełnić.

Czy wy tez macie takiego lenia? jak tak możemy to zgonić na pogodę, jeżeli nie to muszę się wziasc w garść.... Moze to ostatnie szczęśliwe czasy tak mnie rozleniwiły, od miesiąca trwa w moim życiu wspaniała passa, porównując do poprzedniego koszmarnie stresującego roku. Wtedy musiałam odreagować i bardzo dużo ćwiczyłam, a teraz...miód i orzeszki... i waga się podniosła.
Tagi: ja lenistwo
22.04.2010 o godz. 08:45
Dziś chyba mam jakiś szczyt lenistwa, siedzę w pracy i z ledwością cos robię...no bo muszę, a nie dlatego ze sprawia mi to przyjemność...dobrze, ze już weekend, bo nie wiem jakbym to wytrzymała. Wolałabym jechać gdzie porobić zdjęcia, lub pojeździć na rowerze, koniecznie po lesie...a tu siedzę w czterech ścianach i wklepuje bezmyślnie numerki....jeden za drugim...

Nie mam pojęcia jak podnieść sobie poziom energii bo ani kawa ani batonik nie pomagają...możne zacznę tańczyć w biurze, a co niech pomyślą ze zwariowałam...tęsknię za spontanicznością i żywiołem..a najbardziej chce mi się nad morze, nie wiem czemu ale strasznie mnie tam ciągnie, siąść sobie na plaży, popijać piwo i patrzeć na fale...
Missing_at_sea_by_Initio.jpg
Tagi: ja tęsknoty
16.04.2010 o godz. 13:49
..nic nie napiszę, pokaże wam zdjęcie które zrobiło na mnie ogromne wrazenie...i tak własnie chcialabym sie czuć, jak modelka na tym zdjeciu...Gdzies nad morzem, w samochodzie bez dachu i w promieniach słonca....spokoj, cisza, przestrzen...tego mi trzeba
juliabeauty4.jpg
Tagi: ja marzenia
15.04.2010 o godz. 13:13
...wiec jak pokonam moja po-zimową leniwosc może to osiągnę :)
larastoneinterview6.jpg
14.04.2010 o godz. 12:25
Spać mi sie chce przestrasznie do tego mnie łapie jakieś przeziębienie...miałam korzystać z życia a nic mnie do tego nie zachęca... pogoda kiepska, zimno i deszczowo czyli rowery odpadają... jakoś ciężko mi zniszczyć to po-zimowe lenistwo...a jak z Wami ? chce wam sie cos chce czy wszystko idzie tak opornie jak u mnie....
000418.jpg
14.04.2010 o godz. 11:53
Interesuje się trochę psychologią motywacyjną i znalazłam ciekawy dekret autorstwa Leszka Żądło....polecam wszystkim od wypróbowania

Ja, Pasjo-netka , istnieję po to, by doświadczać miłości, szczęścia, bogactwa, doskonałej harmonii, mocy i oświecenia. Istnieję po to, by doświadczać wszelkich pozytywnych aspektów rzeczywistości. Doświadczanie pozytywnych aspektów rzeczywistości jest dla mnie miłe, przyjemne, atrakcyjne, pożyteczne, budujące, inspirujące i rozwojowe.

Istnieję po to, by w pełni urzeczywistnić i przejawiać moją boskość, moją unikalność. Jestem stworzona na podobieństwo Boga, więc mam niczym nieograniczone możliwości.
Moje ciało istnieje po to, by przejawiało boską doskonałość poprzez doskonałe zdrowie, oraz piękny, zgrabny, młody, atrakcyjny wygląd. Mój umysł istnieje po to, by przejawiał bosko doskonałą harmonię, mądrość, kreatywność, czystą świadomość i moc.

Bóg obdarza mnie wszystkim, bym doświadczał miłości, szczęścia, bogactwa, harmonii, mocy i oświecenia, bym doświadczał wszystkich pozytywnych aspektów życia.
Bóg jest mocą, której ufam. Bóg jest miłością w moim sercu.
Moje serce istnieje po to, by doświadczało bosko doskonałych uczuć radości, szczęścia, miłości oraz mocy. Dzięki Bogu, w każdej chwili życia doświadczam sensu i mocy miłości. Dla Boga wszystko jest możliwe, a moja wola jest zgodna z wolą Boga.

Bóg ochrania mnie przed wszystkim, co mogłoby ograniczyć bądź zahamować mój rozwój. Bóg wspiera mnie w rozwoju. Bóg jest mocą, której ufam. Bóg uwalnia mnie od wszelkich przyzwyczajeń i zobowiązań doświadczania negatywnych aspektów życia. Bóg wspiera mnie w doświadczaniu wszelkich pozytywnych aspektów życia. Bóg oferuje mi miłe doświadczenia i przeżycia. Doświadczanie pozytywnych aspektów życia jest dla mnie błogie i oświecające.

Moje związki istnieją po to, by manifestowała się w nich boska doskonałość, bym doświadczała w nich miłości, szczęścia, bogactwa, doskonałej harmonii, mocy i oświecenia. Moje związki istnieją po to, bym doświadczała w nich wszelkich pozytywnych aspektów rzeczywistości.

Bóg obdarza mnie doskonałym związkiem z atrakcyjną, zakochaną we mnie osobą, która jest mi bliska energetycznie i świadomościowo, która mnie wspiera i inspiruje w życiu, i w rozwoju. Bóg błogosławi moje życie związkiem z osobą gwarantującą mi najwyższą jakość związku miłości, seksu oraz pieszczot. Z bożą pomocą potrafię harmonijnie łączyć pracę, zabawę, związek, seks, pieszczoty i rozwój duchowy.

Bóg wspiera mnie, bym doświadczała miłości, szczęścia, bogactwa, harmonii, mocy i oświecenia zawsze i wszędzie. Bóg wspiera mnie, bym zawsze i wszędzie działał zgodnie z Jego wolą. A wolą Boga jest, bym był szczęśliwy i bosko doskonały, by szczęśliwe i bosko doskonałe było całe moje życie i każde moje działanie.

Ponieważ moja wola jest zgodna z wolą Boga, to otaczający mnie ludzie z radością i z przyjemnością robią to, co ja chcę. To uczciwe i w porządku, gdy ja Pasjo-netka , wykorzystuję wszystkie swoje walory oraz swoją przewagę.
Dzięki Bogu pozostaję stale wypełniony i otoczony cudownymi wibracjami przyciągającymi powodzenie, sukcesy, szczęście, miłość, zdrowie i doskonałą harmonię.

Dla Boga wszystko jest możliwe. Bóg znajduje najlepsze rozwiązania wszystkich moich problemów. Bóg dba o zaspokajanie moich potrzeb. Bóg już teraz daje mi wszystko, co jest mi naprawdę potrzebne. Bóg obdarza mnie wszystkim, co jest dla mnie najkorzystniejsze.
Skoro wszystko jest możliwe dla Boga, to jest możliwe i dla mnie, gdyż On mnie w tym wspomaga. Również moje zdolności parapsychiczne służą mi, bym doświadczał wszelkich pozytywnych aspektów rzeczywistości.
Jestem wdzięczny Bogu za Jego opiekę i ochronę nade mną i nad moim życiem.
Z ufnością i wdzięcznością przyjmuję wszelkie dary i błogosławieństwa.

Moje życie ma sens, moje działania mają sens, moja praca ma sens.

Dziękuję Ci Boże.

I_will_cary_you_by_thailinh.jpg
13.04.2010 o godz. 11:25
W sobotę zamarłam gdy dowiedziałam się o tragedii, zamiast iść na imprezę która planowałam tydzień, panicznie wysprzątałam cały dom, łącznie z przesadzaniem kwiatów. Cały dzień oglądałam telewizje i przeżyłam to w samotności. W niedziele zaczęły mnie drażnić wypowiadane słowa przechodniów, które słyszałam od polityków w sobotę - wyrwa, kwiat inteligencji polskiej, jesteśmy bez opieki, co się z nami stanie i puszczane co chwile powtórki z katastrofy, lub pokazywanie po raz setny kto zginał.

Byłam pod wrażeniem zniczy na placu prezydenckim i tego że ludzie połączyli sie w bólu...ale ile można.

Czy nasz kraj lubi się umartwiać, czy nasz kraj łączy się tylko w smutku....to tak jakby cierpienie i katastrofy były na porządku dziennym a w szarej rzeczywistości nie potrafilibyśmy się odnaleźć...jak to jest?

Przez to co si dzieje w telewizji, na portalach internetowych, naszej klasie - nie możemy wyrobić sobie własnego poglądu - mam wrażenie ze inni na sile wciskają nam w nasze usta ich zwroty. Ci co nie lubili polityki prezydenta, nazywają go męczennikiem narodu i bojownikiem o pamięć historyczna, portale które wyśmiewały się z urody prezydentowej, czcza ja jako prawdziwa damę....co się dzieje?

13.04.2010 o godz. 10:55
Wstaje codziennie około 6 rano...nienawidzę momentu pobudki, to chyba najgorsza chwila dnia, choć nie zdaje sobie sprawy ze tez najlepsza....wszystko sie zaczyna....

Ciężko mi wstać, tym bardziej ze leży kolo mnie ciepły i przytulający mnie ukochany (zauważyłam ze faceci najbardziej kochani są rano, gdy tkwią w błogim pól śnie z chęcią nas przytulają). Szybka toaleta, nadal kawa zamiast śniadania, szybki przegląd internetu i do pracy....

Praca moja nie jest szczytem moich ambicji, można powiedzieć ze jest forma zarobku i nic poza tym. Wspinam się na wyżyny marzeń myśląc o mojej ukochanej dziedzinie życia czyli pisaniu i fotografii...ale jak to sama pisze jestem na razie zbyt leniwa lub zbyt strachliwa by " w pełni odkryć swój potencjał". Czekam na chwile by wsiąść sie w garść, ale zbyt wiele problemów mam do przepracowania, zbyt wiele ograniczeń które skuły mnie kajdanami przyzwyczajeń...złych dla mnie nawyków...

Po pracy zajmuje się swoimi przyjemnościami, nie jestem jeszcze matka-polka wiec dbam o siebie i o swoich najbliższych. Zaniedbuje swoje ciało obżerając się chipsami i oglądając amerykańskie seriale, lub przeglądam interesujące mnie internetowe portale...

Oj straszny ze mnie ostatnio len, w tamtym roku ćwiczyłam, pływałam, jeździłam konno, w tym katuje się tłuszczami wchłanianymi ku własnej uciesze....

Po co pisze tego bloga? żeby się obudzić z zimowego letargu, zdjąć klapki z oczu i "obudzić swój nieograniczony potencjał". Koniec planowania, koniec "chciałabym" od dziś jestem wykrzyknikiem a nie znakiem zapytania....
The_false_pride_by_Krapivka2007.jpg
12.04.2010 o godz. 09:07
Pasjo-netka
There are no ordinary moments…
O mnie: Kiedy budzi się w nas dorosłość? Co musi się stać ze oddzielamy siebie od najbliższych i postanawiamy żyć po swojemu? Kiedy słowo kompromis jest rzadkością a słowo "ja" nabiera większej siły? Kiedy budzimy się do życia i wreszcie nabieramy wiatru w żagle...
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 3 godziny 26 minut
  • Napisanych notek: 8
  • Komentował: 3 razy
  • Zebranych komentarzy: 5
  • Ostatni wpis: 22.04.10, 08:45
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 8298 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 6
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 7
  • Ostatnie logowanie: 29.04.10, 14:00
  • Ostatnio odwiedzili: teresa0498, Mystic, Wasabi, kryhu, yo26, Promyk